Małgorzata Kożuchowska i jej Paryż. O Marii Antoninie, siwych włosach i ostrygach!

Chyba nie musimy Wam przedstawiać gwiazdy, która udzieliła nam ekskluzywnego wywiadu w Paryżu. Oto Małgorzata Kożuchowska i jej Paryż.

Szczęściara, już będąc nastolatką odnalazła swoją pasję. To ona do dzisiaj gra główną rolę w jej życiu. Od ponad 20 lat wciąż podejmuje wyzwania aktorskie. Najpierw był teatr, telewizja i kino przyszły trochę później. Ma słabość do pięknych wnętrz, mody i roślin ogrodowych.

Już za chwilę zobaczymy ją w mrocznym kryminale, jako policjantkę na tropie seryjnego mordercy….Większość swojego czasu spędza na planie, ale obowiązkowo od czasu do czasu pakuje walizki – najczęściej spontanicznie i w ekspresowym tempie –  i wyjeżdża, aby odreagować i odetchnąć.

Tym razem w drodze powrotnej z wakacji spędzonych z rodziną w malowniczym Saint Paul de Vence na południu Francji, Małgosia postanawia wpaść na dwa dni do Paryża! W planie pokaz kolecji Croisière 2018 domu mody Chanel, leniwe włóczenie się po mieście i może jakaś wystawa, bo jak mawiała Audrey Hepburn “Paris is always a good idea”.

Jest piękne popołudnie siadamy przy stoliku w ogrodach Petit Palais, zamawiamy rosé, jak prawdziwie paryżanki, i w promieniach majowego słońca odkrywamy Paryż Małgosi Kożuchowskiej!

Małgorzata Kożuchowska

 

Koledzy z branży często są pod wrażeniem Twojego zdyscyplinowania i pracowitości, nie zwalniasz tempa, a jaka jesteś na wakacjach? Równie napięty grafik?

Wręcz przeciwnie, cieszę się każdą leniwą chwilą, spaceruję, obserwuję ludzi i nie rzucam się od razu na zwiedzanie czy zakupy! Lubię po prostu pobyć w atmosferze miasta, nie gonić, mieć czas, żeby usiąść, wypić kawę, zobaczyć jakąś ciekawą wystawę….

Czy pamiętasz swój pierwszy pobyt w Paryżu?

Po pierwszym roku studiów chciałam przyjechać do Francji, żeby zbierać winogrona, ale sezon opóźnił się trochę, w związku z czym wylądowałam w sadach owocowych przy sortowaniu jabłek (śmiech)…….Zarobiłam tam tyle pieniędzy, że pojechałam sobie nad morze do Nicei, a wracając stamtąd zostało mi jeszcze trochę, więc nie zastanawiając się,  pojechałam do Paryża.

Pamiętam jak chodziłam po Champs-Élysées zachwycając się kawiarniami tętniącymi życiem – wszyscy siedzą, jedzą i cieszą się piękną pogodą, a mnie nie było stać na to, by usiąść w takiej kawiarni i zamówić kawę. Więc pozwoliłam sobie na mega szaleństwo – pierwszy raz  w życiu weszłam do McDonalda i zamówiłam ……shake’a (śmiech)!

Małgorzata Kożuchowska

 

Paryż w amerykańskim stylu!

Z perspektywy czasu ta historia jest zabawna! Takie to były czasy, trudne, ale dzięki takim doświadczeniom, umiem docenić to, co jest teraz! Pootwierane granice, nowe możliwości, podróże, poznawanie innych kultur! Już od dawna nie powinniśmy mieć poczucia kompleksów, które towarzyszyło nam w latach 80 – tych, zresztą nie z naszej winy, kiedy tego typu przyjemności były dla nas po prostu nieosiągalne.

Wspomniałaś, że będąc na wakacjach lubisz przyglądać się ludziom, a jak postrzegasz Francuzów?

To co mi się podoba bardzo we Francuzkach i w ich stylu noszenia się, ubierania i podejścia do życia, to luz i elegancka nonszlancja. Jest to pewnie związane nie tylko ze stylem życia, kulturą i obyczajowością, ale też typem urody. Francuzki mogą sobie pozwolić na wyjście z domu w rozwianych włosach i właściwie bez make-up’u, ewentualnie wytuszowane rzęsy i szminka.

Czy myślisz, że to jest kwestia ich urody?

W dużej mierze jest to kwestia urody. My Polki, przez większą część roku, jesteśmy pozbawione słońca. Po zimie mamy blade cery, co nie wygląda zbyt atrakcyjnie i zdrowo. Francuzki mają to szczęście, że częściej są “muśnięte słońcem”. Podoba mi się też to, że nie przejmują się zmarszczkami i akceptują naturalną kolej rzeczy, jako jest starzenie, nawet włosów nie farbują i dumnie noszą siwiznę……

A czy polscy panowie dorównali do europejskiej średniej?

Polscy panowie z pewnością przeszli pewną metamorfozę. Ale nie tylko oni, Polska ulica jest w tej chwili kolorowa. Wiadomo, że to się wszystko wiąże ze zmianami, które nastąpiły po 89 roku, ludzie zaczęli wyjeżdżać, posługiwać się swobodnie obcymi językami, zaczęli też lepiej zarabiać, pojawiło się więcej możliwości. A wracając do polskich panów,  to prawdziwi dżentelmeni (śmiech)!

Idealny dzień w Paryżu?

Jeśli byłaby piękna pogoda, tak jak dzisiaj,  to na początek śniadanie w jednej z kawiarni w Saint-Germain-des-Prés lub Le Marais –  Comptoir Poilâne, Coutume Café lub Carette! Obowiązkowo kawa i croissant! Spacer w Ogrodach Luksemburskich idealny, gdy jesteśmy z dziećmi, karuzela lub chwila szczęścia na placu zabaw, potem lunch, np.: w hotelu Costes, to tutaj mają najwygodniejsze na świecie krzesełka do jedzenia dla dzieci, a po południu znowu spacer, szybkie buszowanie po sklepach na rue Saint Honoré lub  muzeum, np: Piccasa lub Rodina. Wieczorem kolacja u siostry, dzieci się bawią, a my możemy sobie spokojnie pogadać…..

Francuzi kochają sztukę, w każdy weekend, a nawet w tygodniu teatry i sale kinowe wypełnione są po brzegi. A co Ciebie najbardziej porusza, zachwyca we francuskiej kinematografii?

Pamiętam, jak lata temu odkryłam Bunuela. Jego twórczość , zwłaszcza wczesne filmy z Catherine Deneuve, zrobiła na mnie niesamowite wrażenie.  „Piękność dnia”, „Nieznośna lekkość bytu”, „Dyskretny urok burżuazji”, to filmy, które mimo tego, że kręcone były dosyć dawno temu, w ogóle się nie zestarzały. I na tym chyba polega fenomen kina francuskiego, że jest ponadczasowe, tak jak ponadczasowy jest styl Francuzek i Francuzów.

 

W kilku słowach, jak określiłabyś grę gwiazd francuskiego kina? Co Ci się najbardziej podoba w ich aktorstwie?

Oszczędność. Powściągliwość. Naturalność. One są potwierdzeniem zasady, że w filmie nie powinno się grać, tylko być.

Jaki wpływ na Ciebie, jako aktorkę, miały teatr i kino francuskie? Czy w Twojej karierze miałaś okazję pracować z reżyserami z nad Sekwany?

Miałam okazję zagrać u jednego z najwybitniejszych francuskich reżyserów teatralnych, byłego dyrektora Comédie-Française – Jacques’a Lassalle’a.

Lassalle przyjechał do Polski ze sztuką „Umowa, czyli Łajdak ukarany francuskiego dramaturga Pierre’a de Marivaux.

Dzięki temu doświadczeniu przeszłam francuską szkołę grania, bo i tekst był francuski i reżyser. XVIII wiek, krynoliny, ciężkie suknie, peruka, cały ten arturaż, który kojarzy się z Marią Antoniną! Wtedy też przeczytałam jej biografię i głębiej zainteresowałam się XVIII-wieczną Francją.

Zadziwiły mnie opowieści o tym , jak w czasach Marii Antoniny wyglądał Wersal, jakie były obyczaje, jak jej życie toczyło się na oczach wszystkich , nie tylko dworu, a całego ludu!

 

 

Najpiękniejszy komplement jaki kiedykolwiek usłyszałaś?

Najbardziej cieszy mnie, kiedy ktoś mówi o rzeczach zawodowych! Jacques Lassalle, który zmarł niestety w ubiegłym roku, obdarował mnie jednym z najpiękniejszych komplementów. Podczas konferencji prasowej poświęconej sztuce „Umowa, czyli Łajdak ukarany” Marivaux dziennikarze pytali, jak jego zdaniem, odnajduje się na scenie i w takim repertuarze, taka aktorka, jak Małgorzata Kożuchowska. Jak wiadomo szerokiej publiczności jestem znana z grania w serialach, co zresztą jest mi czasem wytykane. Na co Lassalle odpowiedział, że robił na świecie tę sztukę wiele razy, ale pierwszy raz spotkał aktorkę z takim wyczuciem, że patrząc jak gram na scenie miał wrażenie jakbym była córką samego Marivaux (autora sztuki Umowa, czyli Łajdak ukarany-przyp.red).

 

Małgorzata Kożuchowska

Na koniec naszej podróży po Paryżu i Francji, zdradzisz nam kilka swoich ulubionych miejsc nad Sekwaną?

Jak już wcześniej wspominałam lubię Le Marais, Île Saint-Louis i Saint-Germain-des-Prés.

Jeśli chcesz dotknąć wielkiego świata warto wybrać się do butikowego baru Hemingway w legendarnym Hotelu Ritz. Zawsze z wielkim sentymentem odwiedzam Muzeum Rodina i Picassa – sztuka wpływa na mnie niezwykle uspokajająco, a oba muzea są przepiękne! Kocham kwiaty dlatego często zahaczam o paryski Parc Floral, w którym zwłaszcza wiosną można obudzić dosłownie wszystkie zmysły!

 

 

Małgorzata Kożuchowska

 

Będąc często w Paryżu, na pewno zauważyłaś, że największą pasją Francuzów jest jedzenie!! A Ty na co masz ochotę będąc tutaj?

Z szaleństw kulinarnych wybieram ostrygi z lampką szampana, natomiast na co dzień chętnie spałaszuję magret de canard, czyli pierś z kaczki z suszonymi śliwkami i kandyzowanymi jabłkami, owoce morza i torcik Charlotte z kremem owocowym…..

A z czym wracasz do Warszawy? Nadbagaż?

Zakupy robię raczej spontanicznie, jeśli coś mnie zachwyci! Obserwuję ulice, podpatruję Francuzki i ich styl ubierania, jeśli coś mi się spodoba, to chętnie dorzucę to do mojej szafy! Ostatnio na przykład spodobało mi się połączenie szerokich czarnych spodni przed kostkę z balerinami! To ulica jest chyba najbardziej inspirująca! Poza tym z Paryża przywożę świece zapachowe i …………..ubranka dla dzieci – kolekcje marki Bon Point to mistrzostwo świata, któremu trudno się oprzeć…..

La vie est belle, chodźmy więc na spacer !

 

 

Małgorzata Kożuchowska

 

fotografie: Anna Moskal-Ciempiel:

https://www.instagram.com/aniamoskal/  i  https://ateliermoskal.com/pl/

fryzura: Magda Osipowicz / makijaż: Magdalena Lubera  https://www.instagram.com/hairandmakeup_by2m/

 

komentarzy 5
  1. Ot i cała nasza Małgorzata, mistrzyni powściągliwości 😉 Wywiad bardzo wyważony, przyjemnie się czyta a przepiękne zdjęcia uzupełniają go idealnie! Małgosiu Twój kontrolowany luz mnie urzeka ! Dodatkową przyjemnością czytając wywiad jest miasto Paryż, miasto które uwielbiam tym bardziej miło czytać jak wiem o których miejscach mówisz bo byłam, widziałam…. Miałam przyjemność bycia w Paryżu kilka razy, przez dłuższy czas ponieważ wyjeżdżałam do mieszkającego przy Place de la Bastille wujka. Kiedyś kuzynka poradziła mi żebym jak najwięcej chodziła pieszo zamiast jeździć metrem. Dzięki temu teraz znam dobrze topografię Paryża i czasem mam sen jak chodzę ulicami i odwiedzam najciekawsze miejsca. Mam odmienne zdania co do paryżanek i ich mody, moim zdaniem kompletnie nie przywiązują uwagi co do tego co wkładają na siebie i do swojego wyglądu, chyba dlatego można stwierdzić, że są naturalne. Od dzisiaj będę stale odwiedzać tego bloga. #Pozdrawiam #serdecznie

  2. Wspaniała rozmowa! Dzięki Małgosi przez chwilę poczulam się jakbym była w Paryżu 🙂 Małgosia swoim stylem, gracja i sposobem bycia moim zdaniem bardzo wpisuje się w paryski klimat. Na szczęście mieszka w Polsce! Dzięki czemu możemy cieszyć się postaciami, w które się wciela, podziwiać talent i zachwycać niezwykła urodą!

  3. Malgosia Kozuchowska to jedna z najpiekniejszych i najbardziej utalentowanych polskich aktorek.Moze troche zal ze ostatnio poswiecila sie serialom i reklamie,koszter aktorstwa scenicznego.Napewno/nie wiem razem cz osobno/na Malgosie czeka wiele fantastycznych rol teatralnych,ktore nas zadziwilyby.

Dodaj komentarz